Ten, kto nie jest wystarczająco odważny by podjąć ryzyko, niczego w życiu nie osiągnie.
Muhammad Ali
Ten, kto nie jest wystarczająco odważny by podjąć ryzyko, niczego w życiu nie osiągnie.
Muhammad Ali
Pewnego dnia syn zapytał swojego ojca:
- Tato, chcesz przebiec ze mną maraton?
Ojciec powiedział tak. Przebiegli razem maraton. Po jakimś czasie syn znów zapytał swojego ojca:
- Tato, chcesz przebiec ze mną maraton?
Ojciec znów się zgodził i przebiegli razem kolejny maraton. Wkrótce znów syn zapytał swojego ojca:
- Tato, chcesz pokonać ze mną „Ironman”? (Ironman – jest to najtrudniejszy na świecie triathlon – przepłynąć trzeba 4km, przejechać na rowerze 180km i przebiec 42km).
Ojciec się zgodził. Historia wydaje się prosta. Do czasu – zobacz na filmie. (continue reading…)
Badania psychologiczne pokazują, że głównie lubimy to co jest nam znane – do tego stopnia, że lubimy coś bardziej tylko dlatego, że to widzieliśmy. W konsekwencji budujemy tzw. strefę komfortu, czyli psychologiczną przestrzeń bezpieczeństwa.
Strefa komfortu to Twoje wewnętrzne przyzwyczajenie do nie podejmowania działania, jeżeli to działanie jest dla Ciebie zagrożone większym lub mniejszym ryzykiem.
Większość ludzi ma w miarę uregulowane życie. Wstają rano, jedzą śniadanie, na 8 jadą do pracy, szkoły czy na uczelnię. W pracy „odbębnią” swoje. Potem wracają do domu. W między czasie zakupy, obiad, dziecko. W domu gdy znajdą chwilę spędzają wolny czas przy piwku i telewizji oglądając kolejny odcinek „M jak Miłość” czy „M jak Na Wspólnej” i idą spać. Tak z grubsza wygląda większa część życia zwykłych, przeciętnych ludzi.
Jednak co jakiś czas w życiu zwykłego człowieka pojawiają się rozmaite szanse i okazje. Nawet jeśli wszystkie argumenty podpowiadają mu, żeby podjąć ryzyko, to wewnątrz czuje strach, że może to być zły pomysł, że może się nie udać i lepiej nic nie robić, że może następnym razem się zdecyduje. Jest to strach przed pójściem w nieznane czyli przed wyjściem poza strefę komfortu.
Dlaczego tak się dzieje? Bo tak jest łatwiej i wygodniej. Bo tak nas nauczyli nasi rodzice, bo tak nas nauczono w szkole. Bo tak robi 90% społeczeństwa. (continue reading…)
Wiele osób pisze do mnie z pytaniami, dlaczego tak rzadko uaktualniam swojego bloga? Otóż muszę się wytłumaczyć i wyjaśnić.
Otóż jakiś czas temu z kilkoma znajomymi uruchomiliśmy świetny projekt biznesowy Misja Sukces. Odzew i zainteresowanie przerosło nasze największe oczekiwania. Sądząc po zainteresowaniu internautów i nie tylko współpracą z nami, nasz pomysł był strzałem w dziesiątkę.
Dlatego właśnie brak aktualizacji mojego bloga spowodowane jest moim ogromnym zaangażowaniem w projekt Misja Sukces. Praktycznie cały swój czas poświęcam osobom, którzy zdecydowali się współpracować ze mną i zarabiać razem ze mną poważne pieniądze.
Dlatego dołącz do naszego zespołu, zobacz jak szybko i łatwo można zarabiać pieniądze. Dzięki szkoleniom jakie organizujemy, będziesz miał możliwość korzystać z mojej i osób ze mną współpracujących wiedzy i doświadczenia. A to wszystko przez internet, bez wychodzenia z domu.
Pomożemy Ci stawiać pierwsze kroki w tym biznesie. Wszystkiego Cię nauczymy, jeżeli tylko zechcesz poświęcić na to czas.
Nasze otoczenie od najmłodszych lat programuje nas na przeciętność.
Na bierność.
Na strach.
Na życie z miesiąca na miesiąc.
Na rezygnację z jakiejkolwiek niestandardowej aktywności.
Zwykle w procesie wychowania:
* zabijana jest kreatywność dziecka (bądź grzeczna! zostaw to! siedź spokojnie!),
* ciekawość świata (Ty i tak tego nie zrozumiesz! nie przeszkadzaj, jak dorośli rozmawiają!)
* wiara we własne siły (nie uda Ci się! do niczego się nie nadajesz! nawet prostego zadania z matematyki nie umiesz rozwiązać!).
W szkole torturuje się uczniów lekturami, które ich nie interesują, zabijając tym samym już na starcie przyjemność płynącą z czytania (dziwisz się potem, że większość Polaków w ogóle nie czyta książek?). (continue reading…)
Poniedziałkowy świąteczny poranek. Uszkodzony żaglowiec Fryderyk Chopin z 36 gimnazjalistami na pokładzie wpływa do portu Falmouth w Wielkiej Brytanii. Można by pomyśleć, że teraz dzieciaki szybko wrócą do rodziców, do domu, zostaną otoczone opieką psychologów. Jednak nie! Młodzież nie chce pomocy psychologów, nie chcą wracać do domu, chcą dalej płynąć. Dlaczego?
Młodzi gimnazjaliści mieli marzenie – rejs żaglowcem Fryderyk Chopin na wyspy Karaibskie. Jednak aby móc uczestniczyć w tym rejsie musieli na niego zapracować. Kilka tygodni pomocy innym ludziom aby swoją pracą uwieńczyć spełnieniem swojego marzenia.
Dlaczego o tym piszę? Cieszę się, że młodzież, która uczestniczy w tym rejsie już w tak młodym wieku ma cele i marzenia do których dąży. Szkoła Pod żaglami jedynie ułatwiła i pomogła dzieciakom spełnić ich marzenia. Być może spełniając dzisiaj swoje marzenie robią to nieświadomie, ale w ich psychice pozostanie ślad – informacja, że jeżeli coś sobie postanowią i będą do tego wytrwale i sukcesywnie dążyć to to osiągną. (continue reading…)